Tuesday, October 9, 2007

Do not be afraid. Jan Pawel Karol Wojtyla Pope of Poland and the wolrd

Do not be afraid. Jan Pawel Karol Wojtyla Pope of Poland and the wolrd.

Wednesday, October 3, 2007

Francja traci prestiż Nastrój między Iranem i zachodem pogorsza się


Francja traci prestiż


Wartość dolara spada z powodu kolosalnych długów państwowych oraz bezpośrednio z powodu obniżki stopy procentowej w USA. Obecnie inwestorzy umieszczają swoje zasoby gotówki w innych walutach, o wyższej stopie procentowej. Jednocześnie gazeta The Wall Street Journal informuje 20go września, 2007, że cena standartowej baryłki ropy naftowej dochodzi do 82 dolarów. Ma to wpływ na gospodarkę światową, która jest w stadium ustalania nowej równowagi między walutami, według profesora Kenneth’a Rogowa z Harvard University.

Jednocześnie ambasador USA przy ONZ, Zalmay Khalilzad, Afgan z pochodzenia na słuzbie dyplomacji amerykańskiej, stwierdził że prezydentowi Iranu Mahmud’owi Ahmadinedżad’owi odmówiono pozwolenia na złożenie wieńca na miejscu gdzie stały wieżowce zawalone 11go września, 2001 w Nowym Jorku, żeby on nie mógł być tam „tryumfalnie fotografowany.”

Nastrój między Iranem i zachodem pogorsza się, zwłaszcza od kiedy minister spraw zagranicznych Francji, Bernard Kouchner, groził Iranowi wojną, mimo obecnych, ale nieco spóźnionych starań Francji, żeby naprawić swój błąd dyplomatyczne. Tymczasem parlamenty Francji i Iranu dokonują wspólnej analizy wypowiedzi Kouchner’a celu złagodzenia skutków jego pogróżek.

Rzecznik rządu w Teheranie, Gholamkossein Elham, określił wypowiedż Kouchner’a jako „nieodpowiedzialne podjudzanie do wojny,” kiedy świat szuka pokoju, a Republika Iranu „wysoko podnosi w górę flagę pokoju i równości.” Niedyplomatyczne wystąpienie i pogróżki Kouchnera przeciwko Iranowi, przed kamerami telewizyjnymi 14go września, 2007, spotkały się z potępieniem w wielu stolicach.

Mahomed ElBaradei, szef Agencji Energji Atomowej przy ONZecie potępił podjudzanie do wojny przez Francję (która dokonała jak dotąd 210 próbnych ekspkozji nuklearnych) oraz nieodpowiedzialny udział Francji w rozpowszechnianiu broni nuklearnych na świecie, tym razem za pomocą pogróżek przciwko Iranowi, który obecnie nie ma broni nukleanej.

Jest to przeciwny skutek do zamierzonego przez prezydenta Nicolas’a Sarkozy’ego, który twierdzi że chce „podnieść szacunek dla Francji” na świecie, jak zauważa to redaktor pisma The Economist. Czyta się o tym w prasie nie-dominowanej przez neokonserwatystów-sjonistów w Europie, Rosji i Chinach, gdzie czyta się ostrą krytykę interwencji USA w Iraku, oraz ślepe poparcie dla ekstremistów rządzących w Izraelu, jak też przekreślanie przez rząd Bush’a traktatów rozbrojeniowych.

Obecny brak traktatów rozbrojeniowych i agresywna polityka neokonserwtystów-sjonistów, spowodowały wprowadzenie do terminologji geopolityków wyrażenia „wojna ostateczna” („terminal war”) czyli wojna katastrofalna w skutkach dla całej ludzkości. Słusznie na temat dotyczący tej sprawy napisał były prezydent Jimmy Carter, w niedawna opublikowanym artykule, w piśmie The Cuardian of London. Prezydent Carter nie mógł tego artykułu umieścić w controlowanej prasie w USA.

Powtarzanie przez Francję pogróżek, jak też podjudzanie do wojny przez neokonserwatystów w USA oraz w Izraelu, stawia znak zapytania nad francuską
„rolą cywilizacyjną” („la mission civilisatrice”). W rzeczywistości, jest jasne że żaden międzynarodowy problem, włącznie z programem nuklearnym Iranu, nie może być rozwiązany za pomocą katastrofy wojennej.

Nawet, były dowódca wojsk USA na Bliskim Wschodzie, generał John Abizaid, Libańczyk z pochodzenia, powiedziął, że świat „może nauczyć się żyć” z nuklearnie uzbrojonym Iranem, ponieważ Iran nie ma zamiarów samobójczych, oraz że nigdy nie waży się atakować innych państw, a zwłaszcza tych z wielkimi arsenałami nuklearnymi jak USA i Izrael. Abizaid powiedział to jako generał w stanie spoczynku, ale nie mniej człowiek mający duży prestiż w wojsku USA. Wypowiedź ta jest przeciwna propagandzie wojennej neokonserwatystów-sjonistów w rządzie Busha oraz w senatacie USA, takich jak na przyład senator Joseph Lieberman.

Natomiast dziwne jest, że generał Abizaid mówi o broni nuklearnej Iranu, podczas gdy nie ma na taką broń wogóle żadnych dowodów, mimo gołosłownych oskarżeń Kouchner’a oraz radykalnych sjonistów w USA i w Izrealu. Jak wiadomo od lat Izrael zaciekle broni swego monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie.

Inspektorzy agencji energji atomowej przy ONZ po dokonaniu gruntownych inspekcji w Iranie, włącznie z centryfugami w Nantaz, stwierdzają, że program Iranu ma charakter pokojowy i że Iran stara się wyprodukować paliwo dla elekrowni nuklearnej.

Bieżące opinie inspektorów ONZ nie mają wpływu na rząd Francji, który stara się przypodobać neokonserwatystom rządzącym w USA i popiera ich plany natępnej nie-sprowokowanej wojnu na Bliskim Wschodzie „dla dobra Izraela,” oraz niby w imię ograniczania broni masowego rażenia w ramach „liberalnego interwencjonalizmu.”

Nie-dyplomatyczne słowa Kouchner’a nawet są przeszkodą dla USA w sformułowaniu sankcji przeciwko Iranowi, który ostatnio dał nuklearnym inspektorom z ONZ wolny dostęp do swoich instalacji. Przeważająca większość członków ONZ jest przeciwna sankcjom przeciwko Iranowi i doskonale zdaje sobie sprawę z dysproporcji sił nuklearnych USA oraz Izraela w stosunku do konwencjonalnej broni Iranu, która jedynie mogłaby mieć znaczenie w formie rozpaczliwej salwy odwetowej przeciwko Izraelowi i marynarce wojennej USA.

Prezydent Ahmadinedżad nazwał broń nuklearną „bronią przeszłości,” która powinna być eliminowana w ramach konstruktywnego dla ludzkości programu rozbrojeniowego. Iran natomiast powinien zgłosić się do pomocy ONZtu w akcjach pokojowych oraz rozbrojeniowych. Nie-dyplomatyczne słowa Sarkozy’ego oraz Kouchner’a dają okazję prezydentowi Iranu występować w ONZcie jako człowiek humanitarny i przemawiać ze zwiększonym autorytetem na rzecz pokoju, dzięki dziwnej dyplomacji Francuzów, którzy powinni nie zapominać o silnych powiązaniach gospodarczych Francji z Iranem

Friday, September 28, 2007

Rosyjscy eksperci uważają, że sytuacja USA w Iraku pogarsza się, ale mimo to amerykańska marynarka wojenna jest gotowa do ataku na Iran w Zatoce Persk


Rosyjscy eksperci uważają, że sytuacja USA w Iraku pogarsza się, ale mimo to amerykańska marynarka wojenna jest gotowa do ataku na Iran w Zatoce Perskiej. Celem Waszyngtonu nadal pozostaje zmiana reżymu w Teheranie, a opinia w USA jest stale mobilizowana przeciwko Iranowi. Demokraci, pod wpływem lobby proizraelskiego, oficjalnie nie zabraniają prezydentowi George'owi Bushowi otwarcia trzeciego frontu, tym razem przeciwko Iranowi, a wcześniej przeciwko Afganistanowi i Irakowi.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przy ONZ kontynuuje program inspekcji w Iranie, ale najbliższe dwa, trzy miesiące będą okresem krytycznym. Mimo to Władimir Putin zdecydował się odbyć 16 października br. wizytę oficjalną w Teheranie. Weźmie udział w szczycie państw regionu Morza Kaspijskiego oraz przeprowadzi rozmowy dwustronne z przywódcami irańskimi.
Jakie sprawy poruszy rosyjski prezydent? Wiadomo, że Moskwa nie zmienia swego stanowiska w kwestii irańskiego programu nuklearnego, ale nadal stoi na gruncie przestrzegania prawa międzynarodowego w tej sprawie i odrzuca jednostronne decyzje Waszyngtonu. Popiera działania ONZ i Rady Bezpieczeństwa oraz przypomina fatalne skutki pomijania przez USA Narodów Zjednoczonych w przypadku wojny z Irakiem i domaga się dalszego "prowadzenia pertraktacji z Iranem".
Rosja odrzuciła inicjatywę Waszyngtonu, żeby zaostrzyć sankcje przeciwko Iranowi i otwarcie krytykuje inicjatywę USA i UE przedłużenia sankcji przeciwko Iranowi. Moskwa uważa, że z Teheranem należy zawrzeć układ podobny jak z Koreą Północną, powołuje się przy tym na inspektorów ONZ, z dyrektorem generalnym Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Mohamedem El Baradeiem na czele. Rosja czyni tak mimo coraz ostrzejszej krytyki USA, a zwłaszcza sekretarza stanu Condoleezzy Rice. Moskwa upiera się, żeby Iranowi dać czas do końca roku na wyjaśnienie, by szef MAEA wyjaśnił sprawę programu nuklearnego Iranu zgodnie z procedurami ONZ, co miałoby zażegnać niepotrzebny kryzys z Iranem. Tymczasem francuska firma Total ma otrzymać udziały w eksploatacji irackich pól ropy naftowej u boku amerykańskiej firmy Chevron, w zamian za poparcie polityczne Francji dla USA na Bliskim Wschodzie - donosi "San Francisco Chronicle".
To wszystko wskazuje, jak bardzo stanowisko Moskwy koliduje z polityką Waszyngtonu. Tym bardziej więc październikowa wizyta prezydenta Putina w Teheranie jest nie na rękę neokonserwatywnemu rządowi Busha, gdyż utrudnia rozmowy USA - Rosja na takie tematy, jak sprawa tarczy antyrakietowej, kwestia Gruzji, republik bałtyckich, Ukrainy, Kosowa itd.
W cieniu tych dyplomatycznych rozgrywek Rosja zacieśnia stosunki z Teheranem i negocjuje z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Manuszehrem Mottakim, sprawę ukończenia budowy elektrowni nuklearnej w Buszer. Znana jest też już data spotkania w Moskwie irańsko-rosyjskiej komisji ekonomicznej.
Rosyjski szef Federalnej Agencji Energii Atomowej (Rosatom), Siergiej Kirijenko, będzie towarzyszył Putinowi w czasie wizyty w Teheranie. Kirijenko omawiał już sprawę ukończenia elektrowni atomowej w Buszer z wiceprezydentem Iranu, Gholamem Rezą Aghazadehem. Zawarto umowę, że paliwo nuklearne dla tej inwestycji dostarczać będzie wyłącznie Rosja. W ten sposób Moskwa twierdzi, że obiekcje USA przeciwko ukończeniu budowy elektrowni Buszer są bezpodstawne. Jest to sukces polityki prezydenta Iranu Ahmadineżada i jego zabiegów w Szanghajskiej Organizacji Współpracy oraz w byłych republikach sowieckich w Azji centralnej.
Obecność Putina na szczycie w Teheranie podniesie prestiż spotkania państw regionu Morza Kaspijskiego, można się spodziewać, że Iran będzie popierał stanowisko Rosji w sprawie Azji centralnej i Afganistanu. Moskwa pozostanie też głównym dostawcą broni do Iranu, podczas gdy naftowe firmy rosyjskie nie mają dostępu do złóż naftowych Iraku.
Rosja potępia plany zmiany reżimu w Teheranie pod jakimkolwiek pretekstem, żeby nie dopuścić do kontroli USA nad zasobami energetycznymi Iranu. Na początku 2008 r. Moskwa organizuje zjazd państw-producentów gazu ziemnego, promuje Szanghajską Organizację Współpracy jako "klub energetyczny" z udziałem Iranu i Turkmenistanu.
Natomiast prezydent Turkmenistanu Gurbanguly Berdimuhammedow został zaproszony przez prezydenta George'a Busha do Waszyngtonu. Wśród protestów w USA przeciwko wojnie w Iraku, wizyta Putina w Teheranie jest manifestacją poparcia Rosji dla Iranu.

prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Sarasota, USA
www.pogonowski.com

Saturday, September 15, 2007

Poles Fond of Iranian Cinema



Poles Fond of Iranian Cinema

TEHRAN (Fars News Agency)- A large number of people in Poland are advocates of Iranian cinema, Poland's deputy minister of culture and national heritage said.





The polish official voiced regret that his country's cine artists are not provided with the required possibilities and opportunity to introduce Poland's cinema to Iranians, but meantime said that Iranian cinema and filmmakers are well known in his country, reiterating that the poles admire Iranian cinema.

He also said his country's cine production institutes are keen on cooperating with their Iranian counterparts, and further expressed the hope that proper grounds would be paved for enhanced contacts and relations between the two countries' young artists.

Also reminding that the poles are familiar with Iranian culture, literature and music to a large extent, he hoped that the required measures would be adopted for the translation of polish masterpieces to the Persian language and also for the acquaintance of Iranian people with Polish music.

Sunday, September 9, 2007

Waszyngton pod kontrolą lobby Izraela? Professor Ivo Cyprian Pogonowski


Waszyngton pod kontrolą lobby Izraela? Professor Ivo Cyprian Pogonowski


Waszyngton jest pod kontrolą lobby Izraela w sprawach dotyczących interesów Izraela, rządzonego przez radykalnych sjonistów. Wiadomo jest, że lobby Izraela popiera wszystkie żądania żydowskiego ruchu roszczeniowego, który może użyć presji rządu w Waszyngtonie, żeby wymusić od Polski 65 miliardów dolarów, na rzecz organizacji żyowskich w USA. Poniżej cytowane wypowiedzi powinny być ostrzeżeniem dla Polski że w żądaniach żydowskiego ruchu roszczeniowego, lobby Izraela z łatwością uzyska poparcie rządu USA, który obecnie stoi u progu rozpętania katastrofalnej w skutkach wojny w Zatoce Perskiej przeciwko Iranowi.

„Wiosną bieżącego roku, Nancy Pelosi [demokratka, przewodnicząca izbie deputowanych] po nacisku ze strony lobby Izraela, skasowała poprawkę ustawy kongresu, która to poprawka zmuszała Bush’a do uzyskania specjalnego upoważnienia od izby deputowanych, na atak przeciwko Iranowi.

Przed wakacjami sierpniowymi 2007, senat głosował 97 głosami, bez jednego głosu sprzeciwu, na rzecz postanowienia [senatora-sjonisty] Joe Lieberman’a, żeby oficjalnie potępić Iran, za udział w zabijaniu żołnierzy USA w Iraku. Postanowienie to odrzuca potrzebę starania się o upoważnienie przez Bush’a, na wszczęcie akcji zbrojnej przeciwko Iranowi, oraz stwierdzenie, że Iran bierze udział w działaniach wojennych przeciwko Stanom Zjednoczonym, jest samo w sobie podstawą do konfrontacji [USA przeciwko Iranowi].

Co może wstrzymać Bush’a przed atakiem na Iran i rozpowszecheniem wojny, w czasie i miejscu przez niego wybranym i to szybciej niż się tego spodziewamy? Nic i nikt,”
pisze były doradca prezydentów Nixon’a i Regan’a, katolik i były kandydat w wyborach na prezydenta USA, Patrick Buchanan, 1go września 2007, w „Antiwar.com” w artykule pod tytułem „Trzecia Faza Wojny Bush’a.”

Buchanan zaczyna ten artkuł od słów: „Większość wyborców amerykańskich, którzy głosowali na demokratów i mieli nadzieję, że USA skończy okupację Iraku, doświadczyli szoku i niedługo spotka ich następny.”

Również 1go września, 2007 Katherine Heddon, opublikowała wywiad z szefem sztabu armii brytyjskiej, przeniesionym w stan spoczynku, generałem Sir Mike Jackson’em pod tytułem „Wyższy oficer brytyjski krytykuje strategię USA w Iraku.” W wywiadzie tym generał określił strategię neokonserwatywnego rządu Bush’a jako „nie właściwą” ponieważ zbyt duży nacisk kładzie się na wojsko, kosztem dyplomacji i konstruktywnego pomagania państwom w organizowaniu się („nation-building”).

Generał Jackson został mianowany naczelnym dowódcą armii brytyjskiej na miesiąc przed atakiem na Irak, w marcu 2003 roku. Jego krytyka strategji w wojnie przeciwko Irakowi jest krytyką uległości rządu i władz w Waszyngtonie, wobec lobby Izraela, co powinna być ostrzeżeniem dla Polski.

Artykuł Patrick’a Buchanan’a, wyraźnie precyzuje problem uległości polityków u steru USA, wobec lobby Izraela. Fakt, że były doradca prezydentów, który forułował teksty przemówień prezydentów Richarda Nixon’a i Ronald’a Regan’a nie jest w stanie opublikować swojej krytyki w powszechnie dostępnych mediach amerykańskich sam mówi za siebie i jest jednym z dowodów kontroli lobby Izraela w Waszyngtonie oraz cenzury niezależnych opinii w USA.

Najsilniejszym dowodem tego stanu rzeczy jest akcja zbrona USA przeciwko Irakowi, z wyboru a nie z konieczności, akcja, która rujnuje opinię Ameryki na świecie i jest nadal prowadzona wbrew woli większości wyborców amerykańskich. Najwyraźniej w opinii Patrick’a Buchanan’a lada dzień może nastąpić katastofalna dla świata wojna przeciwko Iranowi w Zatoce Perskiej. Jest to poważny głos ostrzegawczy patrioty amerykańskiego.




Waszyngton jest pod kontrolą lobby Izraela w sprawach dotyczących interesów Izraela, rządzonego przez radykalnych sjonistów. Wiadomo jest, że lobby Izraela popiera wszystkie żądania żydowskiego ruchu roszczeniowego, który może użyć presji rządu w Waszyngtonie, żeby wymusić od Polski 65 miliardów dolarów, na rzecz organizacji żyowskich w USA. Poniżej cytowane wypowiedzi powinny być ostrzeżeniem dla Polski że w żądaniach żydowskiego ruchu roszczeniowego, lobby Izraela z łatwością uzyska poparcie rządu USA, który obecnie stoi u progu rozpętania katastrofalnej w skutkach wojny w Zatoce Perskiej przeciwko Iranowi.

„Wiosną bieżącego roku, Nancy Pelosi [demokratka, przewodnicząca izbie deputowanych] po nacisku ze strony lobby Izraela, skasowała poprawkę ustawy kongresu, która to poprawka zmuszała Bush’a do uzyskania specjalnego upoważnienia od izby deputowanych, na atak przeciwko Iranowi.

Przed wakacjami sierpniowymi 2007, senat głosował 97 głosami, bez jednego głosu sprzeciwu, na rzecz postanowienia [senatora-sjonisty] Joe Lieberman’a, żeby oficjalnie potępić Iran, za udział w zabijaniu żołnierzy USA w Iraku. Postanowienie to odrzuca potrzebę starania się o upoważnienie przez Bush’a, na wszczęcie akcji zbrojnej przeciwko Iranowi, oraz stwierdzenie, że Iran bierze udział w działaniach wojennych przeciwko Stanom Zjednoczonym, jest samo w sobie podstawą do konfrontacji [USA przeciwko Iranowi].

Co może wstrzymać Bush’a przed atakiem na Iran i rozpowszecheniem wojny, w czasie i miejscu przez niego wybranym i to szybciej niż się tego spodziewamy? Nic i nikt,”
pisze były doradca prezydentów Nixon’a i Regan’a, katolik i były kandydat w wyborach na prezydenta USA, Patrick Buchanan, 1go września 2007, w „Antiwar.com” w artykule pod tytułem „Trzecia Faza Wojny Bush’a.”

Buchanan zaczyna ten artkuł od słów: „Większość wyborców amerykańskich, którzy głosowali na demokratów i mieli nadzieję, że USA skończy okupację Iraku, doświadczyli szoku i niedługo spotka ich następny.”

Również 1go września, 2007 Katherine Heddon, opublikowała wywiad z szefem sztabu armii brytyjskiej, przeniesionym w stan spoczynku, generałem Sir Mike Jackson’em pod tytułem „Wyższy oficer brytyjski krytykuje strategię USA w Iraku.” W wywiadzie tym generał określił strategię neokonserwatywnego rządu Bush’a jako „nie właściwą” ponieważ zbyt duży nacisk kładzie się na wojsko, kosztem dyplomacji i konstruktywnego pomagania państwom w organizowaniu się („nation-building”).

Generał Jackson został mianowany naczelnym dowódcą armii brytyjskiej na miesiąc przed atakiem na Irak, w marcu 2003 roku. Jego krytyka strategji w wojnie przeciwko Irakowi jest krytyką uległości rządu i władz w Waszyngtonie, wobec lobby Izraela, co powinna być ostrzeżeniem dla Polski.

Artykuł Patrick’a Buchanan’a, wyraźnie precyzuje problem uległości polityków u steru USA, wobec lobby Izraela. Fakt, że były doradca prezydentów, który forułował teksty przemówień prezydentów Richarda Nixon’a i Ronald’a Regan’a nie jest w stanie opublikować swojej krytyki w powszechnie dostępnych mediach amerykańskich sam mówi za siebie i jest jednym z dowodów kontroli lobby Izraela w Waszyngtonie oraz cenzury niezależnych opinii w USA.

Najsilniejszym dowodem tego stanu rzeczy jest akcja zbrona USA przeciwko Irakowi, z wyboru a nie z konieczności, akcja, która rujnuje opinię Ameryki na świecie i jest nadal prowadzona wbrew woli większości wyborców amerykańskich. Najwyraźniej w opinii Patrick’a Buchanan’a lada dzień może nastąpić katastofalna dla świata wojna przeciwko Iranowi w Zatoce Perskiej. Jest to poważny głos ostrzegawczy patrioty amerykańskiego.

Friday, September 7, 2007

Polska nie deklarowała poparcia ataku na Iran

Polska nie deklarowała poparcia ataku na Iran
Marta Kamińska / 05.01.2006 14:37

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oficjalny komunikat, w którym zdecydowanie zaprzecza doniesieniom prasowym, jakoby Polska zapewniła Stany Zjednoczone o pełnym poparciu dla ewentualnego amerykańskiego ataku na Iran. O rzekomym poparciu Polski dla takiej operacji zbrojnej pisała dzisiejsza "Rzeczpospolita".

W oświadczeniu można przeczytać, że „Rząd RP nie składał administracji amerykańskiej żadnych deklaracji w tej sprawie. Problematyka irańska nie była przedmiotem rozmów Ministra SZ RP ani Ministra ON podczas wizyt w Waszyngtonie". Rzecznik MSZ przyznaje, że oczywiście kwestie związane z polityką Iranu, zwłaszcza z realizowanym programem nuklearnym, są omawiane przez przedstawicieli polskich władz w ramach np. UE czy NATO.

Iran, Poland to boost bilateral trade ties

Iran, Poland to boost bilateral trade ties
TEHRAN, Sept. 7 (MNA) – Iran and Poland called for expansion of bilateral trade ties here on Friday.


Sakaravad Hunto, Polish deputy culture and national heritage minister, has expressed his government's readiness to invest in different sectors of Iran's economy.



Attending a meet with Iran’s Deputy Commerce Minister Mehdi Ghazanfari, he said that a delegation from Poland's Chamber of Commerce, accompanied with private sector, would pay a visit to Iran by the end of year to discuss trade and economic ties reinforcement.



Referring to Iran’s rich culture and cultural heritage, the Polish official said that the country is willing to facilitate bilateral trade relations.



He obliged the countries’ officials to do their best for paving the way for the promotion of imports, exports, and joint ventures.



Calling for Iran’s information and knowledge about agriculture, industry, and technical and engineering services, he announced that holding exhibitions of sides’ common market products and activating the private sector and the countries’ trade delegation would boost bilateral trade ties.



Ghazanfari, also the head of Trade Promotion Organization of Iran (TPOI), said that Polish investors could take part in Iran’s economic projects in line with enforcement of Article 44 of the Constitution.



He voiced Iranian engineers’ and expert’s readiness to transfer the related and information and guidance on Poland’s projects, adding a specialized gathering would make the two countries more familiar with trade potentials.



Shifting to allocation of facilities to the exporters, he said that country’s whether state-run or private banks will offer facilities to exporters.



Mehdi Ghazanfari added that the banks would do so by receiving a $50 million budget from Foreign Exchange Reserve Fund.